Blog > Komentarze do wpisu
Czy masoni są wrogami religii?
W prasie polskiej pojawiły się wiadomości sugerujące, że masoni starają się utworzyć coś w rodzaju "lobby antyreligijnego" w Brukseli (http://wyborcza.pl/1,75248,7579008,Masoni_chca_walczyc_o_swieckosc_Unii_Europejskiej.html; http://www.rp.pl/artykul/435215.html ). Wypada w tym kontekście sprecyzować, że swoisty antyklerykalizm jest cechą wyłącznie niektórych obediencji, w tym Wielkiego Wschodu Francji. Nie można go natomiast przypisywać masonom w ogóle: Wielka Loża Francji (do której sam należę) ma w tej kwestii bardziej umiarkowane stanowisko. Celem jego zilustrowania, zamieszczam oświadczenie Alaina Graesel, Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Francji. Zostało ono wydane dwa lata temu w związku z dyskusją, jaka przetoczyła się przez Francję w związku z przemówieniem Prezydenta Nicolasa Sarkozy wygłoszonym w Rzymie, a dotyczącym możliwości redefinicji zasady laickości państwa. W dyskusji tej Wielka Loża Francji zdystansowała się od zdecydowanie negatywnego stanowiska kilku innych obediencji.

Oświadczenie Wielkiej Loży Francji

Wielki Mistrz - Alain GRAESEL
Reakcja na przemówienie Pana Prezydenta Republiki na temat laickości wygłoszone na Lateranie.

Wielka Loża Francji jest obediencją silną w 780 lóż i prawie 28000 masonów, wyznających wartości humanistyczne, praktykujących metodę duchową niedogmatyczną, która nie odnosi się do żadnej religii, przyjmującą do swoich lóż wierzących wszystkich wyznań, jak też i niewierzących.

W samym sercu tej metody znajduje się wolność każdego – jako warunek wolności wszystkich – i Wielka Loża Francji nie narzuca w swoich lożach żadnych szczególnych przekonań politycznych i/lub religijnych, odrzucając wprost ale stanowczo – i to we wszystkich wypadkach – postawy ekstremistyczne lub integrystyczne, które ocenia ona jako nieprzystające do poszanowania godności ludzkiej.

Wielka Loża Francji uznaje wszystkie formy refleksji – filozoficznej, naukowej, etycznej… - jako przejawy geniuszu ludzkiego i chce sprzyjać ich wyrażaniu. Oto dlaczego spogląda ona z szacunkiem na wszystie rodzaje duchowości i religie, pod warunkiem że przestrzegają one wolność istot ludzkich i że odrzucają wszelki integryzm.

Deklaruje się ona jako sprzyjająca dialogowi wszelkich form myśli i – nie odnosząc się do żadnej z nich w szczególności – chce ona zachęcać do wszelkiej wymiany między filozofiami, naukami, etykami, formami duchowości i religiami, uznając tę różnorodność za bogactwo, a dialog ten za podstawę wspólnego życia wszystkich istot ludzkich i ich niezbędnej solidarności.

Oto przyczyna dla której - poprzez wypowiedzi Wielkich Mistrzów, którzy stali kolejno na jej czele – deklarowała ona swoje bezwzględne poparcie dla zasady laickości w formie wyrażonej w ustawie z grudnia 1905 i w artykule 2 Konstytucji V Republiki, jako dla gwarancji wolności każdego i wszystkich. Wielka Loża Francji jest dogłębnie przywiązana do idei – która, według niej, nie może podlegać jakimkolwiek negocjacjom – że Republika nie może uprzywilejowywać jakiegokolwiek wyznania religijnego.

I to również z tego powodu, że jest ona tak głęboko przywiązana do wolności sumienia każdego i do wartości laickości otwartej, gościnnej i współuczestniczącej, Wielka Loża Francji nie zgadza się na przekształcenie zasady laickości w agresywną formę ideologiczną, polegącą na odsyłaniu wszystkich bez różnicy form duchowości i religii w mroki błędu i stanowiącą potencjalną pożywkę dla integryzmu antyreligijnego, który potępia ona tak samo, jak wszystkie formy integryzmu idelogicznego i religijnego.

To w ten sposób chce ona wprowadzać w życie wartości « Wolność – Równość – Braterstwo », które widnieją na wstępie jej konstytucji i które podziela ona z Konstytucją Republiki Francuskiej.

Wielka Loża Francji
Alain Graesel
24 stycznia 2008

(http://www.ramadier.fr/Tribune-Declarations-Manifestes/Declaration-de-la-Grande-Loge-de-France)

 

piątek, 19 lutego 2010, inicjacja

Polecane wpisy

Komentarze
bartoszszczesny
2010/02/20 12:30:35
Witam serdecznie i gratuluję ciekawego bloga! Już od jakiegoś czasu jestem stałym czytelnikiem.

Już kilkakrotnie zetknąłem się z wypowiedziami GLF na tematy duchowe i religijne i zawsze byłem pod wielkim wrażeniem ich głębokiej wrażliwości. Powyższa wypowiedź odpowiada moim własnym poglądom na ten temat. Z wojującą ideologią "prolaicką" zetknąłem się kilkakrotnie i często byłem nią bardzo rozczarowany. W reakcji na religię, która w Polsce czasami przyjmuje opresyjną formę, powstają głosy o równie opresyjnej i fundamentalistycznej idei czy to ateistycznej, czy pseudoracjonalistycznej, czy prolaickiej, które od tych pierwszych różnią się jedynie treścią, nie zaś jakością. Jedno i drugie jest uważam za dwa oblicza tego samego zabobonu i tej samej postawy wobec życia i za formy równie duchowo obce Wolnomularstwu. Dla mnie różnicą zasadniczą jest jakość uprawiania swojego poglądu czy wyznania - jeśli jest w człowieku szacunek i pokora, to tak naprawdę nie ma znaczenia, w co wierzy - byle wierzył uczciwie.
-
Gość: zbyszek, *.messagelabs.net
2010/02/25 13:34:29
Dla mnie osobiscie jest tez czyms niezrozumialym zmasowany atak Wielkiego Wschodu Francji przeciwko religii. Oczywistym jest ze kazda religia w swoim fundamentalistyczno ortodoksyjnym wydaniu moze bysc postrzegana w sposob negatywny przez spoleczenstwa, lecz jak to sie ma do pokojowo nastawionego spoleczenstwa wyznajacego swoje religie? Nie rozumie z czym G.O.d.F. chce walczyc. Rozumie, iz jest to tzw. wolnomularstwo liberalne, nieregularne, lecz czy nie powinno pamietac o wspolnych celach, samej istocie wolnomularstwa, wspolnym rodowodzie a przez to o zasadach i glownych warunkach bycia wolnomularzem? Rozumie i szanuje ich decyzje co do wiary w Boga lub jakakolwiek Istote Wyzsza, lecz nijak sie to moim skromnym zdaniem ma do twierdzenia pozostawiania tematow wiary i polityki z dala od rozwazan miedzy soba, badz pozostawienia wolnego wyboru kazdemu bratu z osobna co do jego wewnetrznego rozwoju i wiary. Probuje sie wczuc w sytuacje wolnomularza wierzacego, nieregularnego, ktory jest swiadomy prolaickiej, wojujacej ideologii jego lozy. Jestem niezmiernie ciekaw jakie jest stanowisko WWP w tej sprawie.
Z powazaniem dla autora blogu i Bartosza Szczesnego.
Zbigniew K.
-
Gość: pikesz@poczta.fm, *.range86-129.btcentralplus.com
2010/03/16 18:58:33
Osobiście rozumiem postawę WWF co nie oznacza że są nastawieni ideowo antyreligijnie. Po prostu dzisiejsze czasy wymagają silniejszego nacisku na zachowanie świeckości w państwach Unii Europejskiej. Ktoś powie że to przesada i fanatyzm, przecież nic się "złego" nie dzieje. Żadne kościoły nie wzywają do wojny tylko do kochania bliźniego. Pamiętajmy jednak że przed II wojną też nic złego się nie działo a co później ? Lepiej żeby taki "cerber" stał na straży niż w cichą noc ktoś z krzyżem lub półksiężycem wdarł się do mojego domu. Pozdrawiam WWF i racjonalistów którzy stoją na jego czele. To nie fanatyzm to przezorność.