Blog > Komentarze do wpisu
Czas wznowić blog?
Czytam tak dużo i tak często budzi się we mnie chęć skomentowania myśli, zdarzeń, że czas najwyższy „wyjść z izby rozmyślań” i odnowić blog. Na kanwie artykułu Adama Szostkiewicza S:. Mirka (http://aszera.wordpress.com/) pisze: „ani konserwatyzm, ani postępowe nowinki procesu laicyzacyjnego nie powstrzymuje, i to nigdzie. Zwolenników państw świeckich, oddzielonych od kościołów, racjonalnych, winno to cieszyć. I mnie cieszyło przez wiele, wiele lat mego życia. Ale teraz przestało. Bo co wlewa się w miejsce słabnącej wiary? wiara rynkowa, finansowa, materialistyczna. (…) czuję się w duchu masonką chrześcijańską, a moje myślenie i wybory przebiegają w poprzek wszelkich możliwych podziałów politycznych, społecznych, obediencyjnych. Nie wiem, co z tego wszystkiego wyniknie. Ale wyniknąć musi, bo życie nie zna próżni”.

Nie po raz pierwszy przekonuję się, że wśród zabierających głos publicznie masonów polskich, to właśnie głos S:. Mirki jest mi najbliższy. I ja, Droga Siostro, wiele lat kibicowałem piewcom laicyzacji we wszystkich dziedzinach życia. Aż nagle zamieszkałem w zlaicyzowanej niemal w 100% Francji i ze zdziwieniem zorientowałem się, że otaczają mnie tłumy ludzi materialnie sytych, świetnie wykształconych i do bólu racjonalnych, ale pozbawionych wszelkiej wiary i, co za tym idzie, wszelkiej nadziei. Może odegrała tu rolę tęsknota „do kraju tego”, ale pomyślałem sobie, że bliżsi są mi prości wyznawcy polskiego „katolicyzmu ludowego” niż wyzwoleni ze wszystkich „przesądów” przedstawiciele zachodnioeuropejskiej klasy średniej, koncentrujący się niemal wyłącznie na poszukiwaniu możliwości kupowania jak największej ilości dóbr za jak najmniejsze pieniądze.

Pewnie więc nieprzypadkowo trafiłem do Wielkiej Loży Francji, gdzie z dużym sceptycyzmem patrzy się na obowiązującą w Republice Francuskiej wersję świeckości państwa. Jeśli państwo ignoruje wszelkie przejawy religijności i zakazuje im wychodzić poza sferę prywatną, to jak np. sensownie włączać w główny nurt życia społecznego francuskich muzułmanów? Islam przecież właściwie nie zna rozdzielenia sacrum od profanum. Jak odpowiedzieć na przerażającą pustkę duchową i moralną blokowisk wielkich miast? Czy naprawdę wierzymy, że klucz do zjawisk patologii tkwi jedynie w ekonomii i edukacji? Jest więc może ziarno prawdy w słowach wygłoszonych przez N. Sarkozyego na Lateranie, że „nauczyciel nie jest w stanie zastąpić księdza”? Dodajmy oczywiście – pamiętając o polskiej rzeczywistości - że ksiądz nie jest też od zastępowania nauczyciela…

czwartek, 30 sierpnia 2012, inicjacja

Polecane wpisy

  • La mort d’Hiram, a-t-elle été nécessaire ?

    Il n’y a qu’une chose qui soit certaine dans la vie d’homme : la mort. Et pourtant, de nos jours la mort, repoussée en marge de la vie sociale

  • Co jedzą masoni?

    W ostatnich dniach dość niespodziewanie znalazłem się z wizytą w Paryżu i oczywiście skorzystałem z okazji, żeby choć przez chwilę nie nacieszyć się masońskimi

  • Benedykt XVI i Franciszek I

    Wydawałoby się, że masoni nie mają zbyt wielu powodów, żeby lubić Józefa Ratzingera: w 1983 r., jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wydał interpretację prawa k

Komentarze
Gość: trads, *.89.98.152.static.cdpnetia.pl
2012/08/31 10:00:23
Bardzo (od)ważny tekst! Po pierwsze dlatego, że w ogóle jest wynikiem refleksji; po drugie dlatego, że pokazuje, iż autor potrafił krytycznie spojrzeć na własną przeszłość; po trzecie dlatego, że idzie pod prąd modzie obowiązującej w Polsce. Po czwarte - choć to już czysty subiektywizm - podoba mi się wynik owej refleksji. :-)

Tylko smuci mnie, życiowego konserwatystę i masońskiego tradycjonalistę, obecne zamieszanie wokół francuskiego wolnomularstwa (GLNF). Może autor bloga przybliżyłby nam sytuację? Tym bardziej, że w zachodniej blogosferze masońskiej pojawiają się głosy, że szansę na regularyzację ma teraz GLF...
-
locus24
2012/08/31 18:10:26
całkiem fajne :)
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/05 22:08:22
GLF nie moze SIE "regularyzowac". Moze co najwyzej zostac uznana przez inne obediencje za spelniajaca wymogi dotyczace wzajemnego uznania.
-
Gość: trads, *.89.98.152.static.cdpnetia.pl
2012/09/06 10:23:02
Do TS: Jedyną osobą, która napisała, że coś może "się" regularyzować, jest... TS... :-)
-
Gość: , 81.219.246.*
2012/09/06 10:51:55
"Tym bardziej, że w zachodniej blogosferze masońskiej pojawiają się głosy, że szansę na ***regularyzację*** ma teraz GLF.."
-
Gość: trads, *.89.98.152.static.cdpnetia.pl
2012/09/06 11:55:45
No i? :-)
-
Gość: TS, 81.219.246.*
2012/09/06 14:10:28
Sprawa jest prosta. "Regularyzować" a raczej dostosować swoje zasady do standardu mogą zawsze, a nie tylko w obecnej sytuacji. Teraz, w obecnej sytuacji, mogło by się okazać, że inne obediencje uznają GLF.

Inna sprawa, że to trochę teoretyczne rozważania. Jak wiadomo z historii takie próby już były.
-
Gość: trads, *.89.98.152.static.cdpnetia.pl
2012/09/06 15:09:56
Proszę wybaczyć, zaprzecza Pan sam sobie. Najpierw Pan napisał, że nie można SIĘ regualryzować, teraz Pan napisał, że zawsze można się regularyzować / dostosowywać...

Uznanie jakiejś WL przez inne WL za regularną (czyli taką, która spełniła pewne warunki wzajemnego uznania) zależne jest jednak od większości. Dopóki większość WL uznawała GLNF za regularną, GLF mogła się "regularyzować" do woli, bo i tak nie spełniłaby jednego warunku - sama nie stałaby się GLNF, a więc obediecnją uważaną za regularną. :-) Taki masoński paradoks. Dopiero teraz, gdy WL w Anglii, Irlandii i Szkocji, a także wiele innych europejskich i amerykańskich WL zerwało braterskie więzy z GLNF, teoretycznie możliwe jest uznanie GLF za regularną (choć ta musiałaby zacząć od zerwania takich więzi z GODF, GLFF i DH).

Co do teoretyczności - we Francji są możliwe trzy scenariusze. Pierwszy to ponowne uznanie GLNF, drugi to uznanie obediencji, która z GLNF się wyłoni, a trzeci to uznanie GLF. To być może moje subiektywne odczucie i jakieś "chciejstwo", ale ten trzeci podoba mi się najbardziej. I można znaleźć o nim wzmianki np. na freemasonsfordummies.blogspot.com Chrisa Hodappa. Ot i tyle. :-)

Pozdrawiam!
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/06 21:18:05
Dziękuje za długą odpowiedź. Zareagowałem szybko i króto na to co w Pana wypowiedzi wywołało u mnie dysonans. I chyba, za szybko i za krótko co spowodowało zamieszanie w dyskusji.

Rozwinę to w punktach:

1. "regularyzować" - nie lubię słowa "regularyzować", nie dość, że jest to dosyć toporna kalka językowa, to jeszcze sprawia wrażenie jakby znaczyła coś innego niż "dostosowywać do zasad" a "regularność" coś innego niż "być w zgodzie z zasadami/spełniać zasady".
2. GLF nie może być "regularyzowane" (tfu) tylko zostać uznanym za organizację spełniającą określone standardy - przecież nikt nie przyjdzie do GLF i nie "uzgodni ich ze standardami". Może co najwyżej uznać, że spełnia te standardy i to głównie miałem na myśli.
3. Aktualne sytuacja nie powoduje, że zgodność ze standardami się zmieniła, tylko to, że jest szansa na uznanie (o tym Pan pisał dalej, więc się już nie rozpisuje) i to miałem na myśli pisząc pierwszą i drugą wiadomość.
4. Pogrubienie "SIE" było przypadkowe po napisaniu GLF - teraz dopiero zrozumiałem, że do tego się Pan się odnosi w pierwszej odpowiedzi. Nie mniej jednak dobrze się stało, bo uzmysłowiłem sobie, że również nie można "się regularyzować". Czyli to słowo w ogóle sensu nie ma.

Jeszcze raz dziękuje za poświęcenie czasu. Nie sądziłem, że dwoma, krótkimi zdaniami można wywołać taką lawinę. :)

-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/06 23:03:00
:-)

Panie TS, może nam się słowo "regularność" i jego pochodne nie podobać, ale jest ono na stałe wpisane do słownika WLNP. :-) W końcy mam "12 zasad wolnomularzy regularnych", słowo to pojawia się w Konstytucji WLNP, wreszcie w tej obediencji istnieje procedura regularyzacji. Więc chyba musimy się przyzwyczaić. :-) Paradoskalnie wolnomularz z UGLE może nie wiedzieć, co to ta regularyzacja, bo tam członek np. GODF musiałby po prostu aplikować jak każdy inny profan, bez szans na uznanie stopni (a i z małymi na przyjęcie w ogóle). Ale WLNP to nie UGLE i ma swoje tradycje. :-)

Pozdrawiam!

-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/07 07:57:36
Wniosek z tego, dla mnie, jest jeden WLNP powinna wyrzucic to slowo ze slownika - estetyka i logika bywaja pomocne w zyciu. Ale to kosmetyczny detal: nie da sie regularyzowac. Nikt nie przyjdzie i nie "sformatuje" obediencji. Mozna co najwyzej ja uznac.
-
Gość: trads, *.medical-tribune.pl
2012/09/07 11:22:24
Nie Panie TS, WLNP niczego nie powinna zmieniać. Bo jak każda mniej lub bardziej zamknięta grupa posiada swój kod komunikacyjny, doskonale zrozumiały dla jej członków i osób zainteresowanych (obytych z tematem). :-) Moja grupa zawodowa też taki kod posiada i bardzo bym nie chciał go zmieniać, bo w jej obrębie oznaczałoby to znaczne utrudnienie komunikacyjne. :-)

Pozdrawiam!
-
Gość: TS, 81.219.246.*
2012/09/07 13:12:28
Historia zna wiele przykładów kiedy obok siebie istniały dwie tzw. "regularne" czyli spełniające wszystkie zasady obediencję. A tylko jedna z nich była uznawana, czyli wchodziło w oficjalne relację z innymi obediencjami. Kluczem w tej sprawie jest uznanie a nie spełnianie zasad. Jeśli GLF nie spełnia zasad to nich ich nie sformatuje i nie ustandardowi.
Używania tego słowa, zwyczajnie powoduje niepotrzebne nieporozumienia, nawet wśród obytych z tematem. Wadliwe tradycje, czy kody językowe należy usuwać. Zresztą same zaginą prędzej czy później albo jak większość artefaktów przeszłości trafią do muzeum, tudzież do podręczników prehistorii.

Z uszanowniem
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/07 19:08:32
Panie TS,

Zapewniam, że u tych, do których jest skieorwane, słowo "regularny" i pokrewne nie wywołuje żadnych nieporozumień.

Pozdrawiam!
-
Gość: xxx, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/09/07 19:17:07
Nie samo pojęcie regularności i podziały w wolnom. mnie mierżą, ale sposób, w jaki te podziały są stosowane. By użyć analogii religijnych: z żadnej chrześcijańskiej świątyni nikt innowiercy nie wyprosi, nikt katolikowi nie zabrania udziału w nabożeństwach innych wyznań. A jak u nas jest? Wstyd powiedzieć. I nie tylko "regularni" nie wpuszczają nieregularnych na prace, ale i "nieregularni" siebie wzajemnie niekiedy...
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/07 19:42:35
Szanowny Użytkowniku XXX,

Tak sobie myślę, że to nieodpowiedzialne przypisywać cechy organizacji powstałej z woli Boga (Kościół), organizacji czysto ludzkiej (Loża)...

Zakony wolnomularskie same ustalają, kogo przyjmują i kto może je odwiedzć. Takie ich prawo, nikomu nic do tego, a już szczególnie nie tym, którzy tworzą organizacje z zewnątrz przypominające WLN, ale skupiające ludzi wokół idei zasadniczo innych o tch właściwych WLN...

Ukłony!
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/07 22:16:51
Dziekuje za zapewnienie ale mam pewna wade, ktora powoduje, ze to nie wystarczy. Prosze, jesli znajdzie Pan chwile czasu dla mnie, zdefiniowac "regularnosc" w taki sposob, zeby to tez dla mnie bylo oczywiste. :)
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/07 22:40:16
Panie TS, Pańskie wady na szczęście nie są moim problemem. :-))) Ja też mam wiele wad, ale staram się nimi innych nie obciążać... :-)
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/08 11:46:03
20 procent osób uprzykrza swoimi wadami życie otoczeniu a 80 procent się do tego nie przyznaje. No ale dobrze, uznam, że dba Pan o mój charakter a nie, że po prostu nie potrafi Pan zdefiniować "regularności". ;)
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/08 12:38:56
Idę na ten układ, Panie TS! :-)))