Blog > Komentarze do wpisu
Masoneria i zaczarowanie świata na nowo

Z przyjemnością odnotowuję komentarze, które pojawiły się na blogu po jego wznowieniu. TS powątpiewa, czy wolnomularstwo rzeczywiście stawia sobie za cel „zaczarowanie świata na nowo”. A jednak taki właśnie postulat pojawia się we wszystkich praktycznie obediencjach francuskich, nawet tych  nastawionych najbardziej racjonalistycznie. Internet dostarcza licznych przykładów.

I tak np. na stronie loży Harmonio Wielkiego Wschodu Francji czytamy:

« Le Symbole et le sacré qui sont omniprésents dans et autour de nos travaux en loge ne seraient ils pas également une des clés pour ré-enchanter le monde. Comment pouvons nous les mettre en œuvre pour atteindre cet objectif ambitieux, cet idéal, cette utopie ».

Tłumaczę to w następujący sposób : „Czy symbole i sacrum wszechobecne w naszych pracach w lożach i wokół nich nie są również kluczami do zaczarowania świata na nowo? Jak możemy je wykorzystać, żeby osiągnąć ten ambitny cel, ten ideał, tę utopię”?

Zaczarowaniu świata na nowo poświęca artykuł przewodniczący francuskiego Droit Humain, Jacques Semoulian (« La Modernité à l’épreuve de la Postmodernité ou réenchanter le monde »):

Żeby podołać kryzysowi wartości, należałoby zaczarować świat na nowo! (Maffesoli), opierając się na nowych paradygmatach: różnorodności, wielości, metyzacji, równości, pluralizmie i przede wszystkim kontekstualizacji. Ideą centralną jest, że to interakcje ludzkie pozwalają nabyć, poprzez egzystencjalne doświadczenie prawdy i dobra, poczucie wartości, pragnienie zaufania, rewolucję miłości uniwersalnej i zróżnicowanej.

Metoda masońska daje to wszystko. Zmusza ona do absolutnego szacunku dla Innego, w jego różnorodności i odmienności. Braterstwo, które czyni ludzi równymi, winno pozwolić nam uwzględnić czynniki emocjonalne i irracjonalne. Nasze tradycyjne obrzędy odwołują się do gry archetypów, czynników archaicznych i nieświadomych, tajemnicy. Metoda masońska, która uwzględnia złożoność jednostek, która ofiarowuje im drogę doskonalenia, prowadzi je w naturalny sposób do postmodernizmu.

(…) W optyce postmodernistycznej, to co jest sprawiedliwe nie jest ani prawem, ani kodeksem, ani niewzruszoną normą, ale raczej miarą pozostającą w ciągłym ruchu, w sensie heraklitowym, to znaczy wciąż odnawianą, ale nigdy nie dokończoną, pozostawiającą istotne miejsce wyobraźni”.

(http://www.droithumain-france.org/contenu/tradition-modernite/une-demarche-maconnique/reenchanter-le-monde)

Mam pewne wątpliwości, nie rozumiem na przykład do końca, co to jest „rewolucja miłości uniwersalnej i zróżnicowanej”. Niemniej tekst zasługuje na uwagę, ponieważ podejmuje próbę wyjaśnienia, na czym owo „zaczarowanie świata na nowo” ma polegać.

Brak mi czasu niestety na przytoczenie przykładów pochodzących od przedstawicieli innych obediencji.

czwartek, 06 września 2012, inicjacja

Polecane wpisy

  • La mort d’Hiram, a-t-elle été nécessaire ?

    Il n’y a qu’une chose qui soit certaine dans la vie d’homme : la mort. Et pourtant, de nos jours la mort, repoussée en marge de la vie sociale

  • Co jedzą masoni?

    W ostatnich dniach dość niespodziewanie znalazłem się z wizytą w Paryżu i oczywiście skorzystałem z okazji, żeby choć przez chwilę nie nacieszyć się masońskimi

  • Benedykt XVI i Franciszek I

    Wydawałoby się, że masoni nie mają zbyt wielu powodów, żeby lubić Józefa Ratzingera: w 1983 r., jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wydał interpretację prawa k

Komentarze
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/07 08:06:23
Dziwi mnie raczej, ze ktos ma prawo wypowiadac sie tak konkretnie w sprawach swiatopogladowych - szukanie alternatywy dla pustki materializmu - w imieniu czlonkow, z ktorych kazdy ma prawo do wlasnej opinii na ten temat. Stad moje watpliwosci, ze wszyscy masoni podzielaja ten cel a nie ze ktos poczul sie do tego aby go zapostulowac w ich imieniu.
Tam gdzie dwoch masonow sa trzy opinie. Dziwie sie, ze we francji, w ktorej nigdy nic nie jest takie proste jak by byc moglo, nagle wszyscy sie zgadzaja, ze zadaniem masonerii jest.. ;)
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/07 19:49:36
Panie TS,

"Dziwie sie, ze we francji, w ktorej nigdy nic nie jest takie proste jak by byc moglo"... BEZBŁĘDNIE POWIEDZIANE! :-) To dlatego tak bliski jest mi świat anglosaski i germańsko-skandynawski (i tamtejsze podejście do WLN), gdzie "tak" znaczy "tak", a nie "tak, ale" lub "tak też"... W świecie oświeceniowo-francuskim człowiek nigdy nie wie, na czym stoi, bo rzeczy oczywiste nie są tam oczywiste. Brrrr! :-)
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/07 22:19:58
Oczywiste, przewidywalne czyli nudne.
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/07 22:37:17
Tak, właśnie takie, Panie TS! :-)
-
Gość: xxx, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/09/08 11:47:32
Ja czuję sympatię do wolnom. anglosaskiego o tyle, o ile jest ono wielka, otwarta na spoleczenstwo organizacja. Polska WLNP to zaś raczej zamknieta w sobie grupeczka, ktora uzurpuje sobie prawo do wystawiania cenzurek innym odmianom wolnomularstwa. Panie TRADS, te inne odmiany wolnom.nie nasladuja WLNP, ale po prostu inaczej sobie wolnom.wyobrazaja:)
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/08 11:50:13
Nie wiem dlaczego ale nuda nie kojarzy mi się z "zaczarowaniem świata".
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/08 11:53:06
Jeszcze nie słyszałem, żeby WLNP wystawiała komukolwiek cenzurkę. Widzę natomiast, że cenzurka została wystawiona powyżej WLNP.
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/08 11:56:43
Panie XXX,

Ad. 1) WLNP nie jest ani bardziej zamknięta niż UGLE, ale nie bardziej, niże inne organizacje wolnomularskie w Europie Kontynentalnej.

Ad. 2) Oczywiście można sobie wyobrazić, że samochód ma dwa koła, łańcuch i pedały, ale wtedy jest już rowerem, a ja nie widzę powodu, aby rower nazywać samochodem, choć korzystam i z jednego, i z drugiego. :-) Moim skromnym zdanie naprzykład więcej z WLN (choć nim nie jest) ma IOOF, niż GODF...

TS,

Ma Pan rację, dlatego czaruje głównie para-WLN francuskie... :-) W końcu tam nic nie jest tym, na co wygląda, więc nudno na pewno nie jest. :-)

Pozdrawiam!

PS: Widać, jak bardzo brakuje pewnego forum... :-)
-
Gość: xxx, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/09/08 12:00:27
I nie zapominajmy, ze polskie wolnom. przetrwalo wojne i komunizm w "pokretnej" Francji", a nie na Wyspach Brytyjskich. Co zaś do rzekomej anglosaskiej prostolinijności, to proszę troszkę historii poczytać...
-
Gość: xxx, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/09/08 12:05:29
WLNP nie wystawia cenzurek? To prosze poczytac np. oswiadczenie WLNP w sprawie "masonskiego biura w Brukseli".
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/08 12:16:27
Polskie wolnomularstwo przetrwało we Francji ale to nie znaczy, że historia francuskiej masonerii nie jest skomplikowana. :)

A co jest niewłaściwego w stwierdzeniu, że masoneria nie zajmuje się polityką a przede wszystkim, ze nikt nie ma prawa reprezentować WLNP w PE?!
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/08 12:17:35
Panie XXX,

Ale ja nie neguję związków Polski z Francją! Nie neguję też - choć zupełnie nie rozumiem, ale chyba mi wolno - fascynacji polskiej inteligencji Francją (także polskich wolnomlarzy francuską tradycją wolnomularską). Z drugiej strony nie zapominajmy, że oprócz paryskiej Loży Kopernik była też ta warszawska...

Co do cenzurek - to żadna cenzurka dla samochodu, gdy głośno stwierdzamy, że nie jest rowerem. Żeby trzymać się już tej gałęzi przemysłu. :-)

Pozdrawiam!
-
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/08 12:19:11
Panie Trads,

Lepiej nie wywoływać duchów przeszłości. :)

TS
-
Gość: trads, 212.180.201.*
2012/09/08 12:37:34
:-)