Blog > Komentarze do wpisu
Masoni przeciwko nihilizmowi

W literaturze Olivier Adam kreśli rozpaczliwy obraz społeczeństwa, a Christine Angot nie przestaje eksploatować kazirodztwa. W kinematografii choroba jest centralną postacią licznych filmów. Czy francuska fantazja umarła?”

To cytat z Le Figaro (http://www.lefigaro.fr/culture/2012/09/02/03004-20120902ARTFIG00167-quand-la-culture-francaise-broie-du-noir.php), który przytaczam, żeby zilustrować mój pogląd, że laicka i racjonalistyczna Francja to kraj, w którym ludzie stracili wiarę, a z nią i nadzieję (http://inicjacja.blox.pl/2012/08/Czas-wznowic-blog.html). Wspomnianych wyżej współczesnych pisarzy francuskich nikt za granicą nie zna i raczej znać nie chce, nie pomagają miliony przeznaczane przez Republikę Francuską na promocję kultury. Światową karierę zrobił natomiast arcymistrz rozpaczy i nihilizmu Michel Houellebecq. Do jego licznych polskich przekładów odsyłam wszystkich, którzy chcieliby się bardziej szczegółowo dowiedzieć, w czym przejawia się destrukcyjne działanie metafizycznej pustki.

Co do stanu współczesnego społeczeństwa francuskiego nie pozostawia też złudzeń komentator Le Figaro, Jean-Marie Rouart: „Dzisiejsza literatura wyraża niepokój wynikający z „odczarowania świata”, by użyć formuły Marcela Gaucheta. Cud chrześcijański już nie istnieje. Wiara dawała nadzieję nawet tym, którzy nie podzielali wiary chrześcijańskiej. (…) To, że mamy społeczeństwo coraz bardziej materialistyczne, o niskich horyzontach, nie budzi entuzjazmu. Merkantylizacja ogranicza przestrzeń nadziei. Rzeczywistość miażdży ideał”.

Nazwisko „Jean-Marie Rouart” wrzucam do Google’a. Fakt, że komentator prestiżowej gazety wyraża te same co ja poglądy, rzecz jasna mi pochlebia i chciałbym się o nim dowiedzieć czegoś więcej. Dowiaduję się więc po pierwsze, że Jean-Marie Rouart zasiada w Akademii Francuskiej (czyli jest „nieśmiertelny”!), a po drugie, że… jest wolnomularzem („ponieważ ich idee były inne niż te, które panowały w mojej rodzinie”).

Tak, w świetle tej wiedzy poglądy Jeana-Marie Rouarta nie dziwią, ponieważ współczesne wolnomularstwo, przynajmniej to francuskie, stawia sobie za zadanie „zaczarowanie świata na nowo”, tzn. znalezienie alternatywy dla duchowej pustki materializmu. Zaczarowujemy świat na nowo poprzez skrupulatne praktykowanie naszych rytuałów, poprzez zgłębianie symboli masońskich, w których prawdy abstrakcyjne znajdują swój dostępny dla zmysłów przekład. Działania nasze nie mają jednak charakteru religijnego. Jesteśmy po prostu przekonani, że daleko poza troskami życia materialnego rozciąga się dla wolnomularzy szeroka dziedzina myśli i działania – a więc właśnie świat duchowy.

wtorek, 04 września 2012, inicjacja

Polecane wpisy

  • La mort d’Hiram, a-t-elle été nécessaire ?

    Il n’y a qu’une chose qui soit certaine dans la vie d’homme : la mort. Et pourtant, de nos jours la mort, repoussée en marge de la vie sociale

  • Co jedzą masoni?

    W ostatnich dniach dość niespodziewanie znalazłem się z wizytą w Paryżu i oczywiście skorzystałem z okazji, żeby choć przez chwilę nie nacieszyć się masońskimi

  • Benedykt XVI i Franciszek I

    Wydawałoby się, że masoni nie mają zbyt wielu powodów, żeby lubić Józefa Ratzingera: w 1983 r., jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wydał interpretację prawa k

Komentarze
Gość: TS, *.va-router.com.pl
2012/09/05 22:10:50
Ciekawy post. Dreczy mnie tylko watpliwosc czy wszyscy francuscy wolnomularze stawiaja przed soba takie zadanie?