RSS
poniedziałek, 30 listopada 2009
Muzyka masońska
Muzyka odgrywa istotną rolę w rytuale masońskim. Zaskoczyło mnie jednak, że nie chodzi tutaj wyłącznie o klasyczną muzykę poważną, ale też o muzykę jak najbardziej współczesną. W czasie ostatniego posiedzenia mojej loży muzycznym tłem deski wygłaszanej przez jednego braci była piosenka z gatunku pop rock, śpiewana przez artystów Calogero i Fabiena Marsaud (występującego pod pseudonimem Grand Corps Malade).
sobota, 28 listopada 2009
Masoneria i chrześcijaństwo
Niezależny tygodnik katolicki « La Vie » opublikował artykuł poświęcony duchowości masońskiej (http://www.lavie.fr/l-hebdo/une/article/1745-francs-macons-une-autre-spiritualite/retour/11/hash/6eeafad84c.html). Autorka wydaje się nie wykluczać, że możliwe jest pogodzenie praktyki chrześcijańskiej z zaangażowaniem wolnomularskim. Poniżej tłumaczenie fragmentu artykułu, który wydaje się szczególnie ciekawy z polskiej perspektywy.
poniedziałek, 23 listopada 2009
Inicjacja w TV

Jeden z kanałów francuskiej telewizji pokazał dokument pt. "Wolnomularstwo: pomiędzy duchowością a wpływami" (http://www.lcpan.fr/emission/77820/video). Warto włączyć go zwłaszcza na siedemnastej minucie, żeby zobaczyć przedstawioną bardzo sugestywnie - chociaż niestety krótką - scenę masońskiej inicjacji (przypominają się "Popioły" Wajdy!). Z filmu dowiadujemy się też m.in., że inicjowanym można zostać już na progu dorosłości: wypowiadająca się przedstawicielka obediencji mieszanej ma zaledwie 25 lat, a inicjowana została już 6 lat temu! Okazuje się nadto, że świadomość rytuału u kandydatów do wolnomularstwa bywa różna: wpływowy socjalista Henri Emmanuelli zwierza się, jak bardzo był zaskoczony, gdy podczas inicjacji przyszło mu składać przysięgę na Biblię.

piątek, 20 listopada 2009
Uwagi wstępne masońskiego ucznia

Od kilku lat mieszkam we Francji. Tutaj, 23 października 2009 r. (6009 roku wg kalendarza masońskiego), zostałem inicjowany w loży n° 1025 należącej do wolnomularskiej obediencji Grande Loge de France (http://www.gldf.org/). W ten sposób, wyposażony w biały fartuszek wolnomularskiego ucznia, wkroczyłem na drogę masońskiego samodoskonalenia.

Moja inicjacja jest jednak wynikiem długotrwałych poszukiwań, z początku intelektualnych, a następnie duchowych.

Masonerią zainteresowałem się jeszcze jako zafascynowany historią nastolatek, czytelnik „Niesamowitego Dworu” Zbigniewa Nienackiego. Następnie były lektury historyczne, zwłaszcza dotyczące okresu międzywojnia (w tym oczywiście książki Ludwika Hassa).

Dopiero jednak po przekroczeniu trzydziestego roku życia zacząłem postrzegać masonerię nie tyle jako ciekawostkę społeczno-historyczną, ale jako alternatywną drogę rozwoju duchowego. Innymi słowy, zamiast dociekać, kto był czy jest masonem, zacząłem zastanawiać się dlaczego tylu ludzi zostało i zostaje masonami.

Pobyt we Francji i dostęp do niewyobrażalnej, jak na polskie warunki, mnogości nie tylko publikacji dotyczących wolnomularstwa, ale i publicznych wystąpień wolnomularzy był znaczącym etapem w mojej drodze ku inicjacji. Zrozumiałem, że tutaj - w kraju o długiej tradycji republikańskiej i laickiej - wolnomularstwo jest formą duchowego zaangażowania współczesnego człowieka. Jest formą przeżywania duchowości opartą na braterstwie, przekraczającą bariery religijne i filozoficzne.

Oczywiście, daję tutaj wyraz wyłącznie mojego prywatnego pojmowania wolnomularstwa. Celem mojego blogu jest przede wszystkiem dzielenie się subiektywnymi wrażeniami z podróży w głąb świata masońskich symboli. W miarę wolnego czasu chciałbym także popularyzować informacje o francuskiej masonerii, której różnorodność i bogactwo form stanowią dla mnie od dawna przedmiot fascynacji.

Chciałbym na koniec pozdrowić brata Bartosza Szczęsnego, którego blog "Wolnomularska Izba Rozmyślań" (http://izba-rozmyslan.blogspot.com/) zainspirował mnie do założenia własnego bloga.

Jerzy Zawrat