RSS
poniedziałek, 22 lutego 2010
GADLU

Przedstawiam dzisiaj stronę, do której sięgam najczęściej i z której czerpię najwięcej informacji. Jest to http://www.gadlu.info/, blog ucznia masońskiego poświęcony wolnomularstwu we Francji. Wyjaśniam, że GADLU to popularny wśród francuskojęzycznych masonów skrót od "Grand Architecte de l'Univers" czyli "Wielki Architekt Wszechświata". Zwraca uwagę nie tylko znakomity wybór i opracowanie informacji, ale również godna pozazdroszczenia szata graficzna i - co bardzo przydatne dla niefrancuskojęzycznych czytelników - zakładka umożliwiająca automatyczne tłumaczenie artykułów na inne języki.

piątek, 19 lutego 2010
Czy masoni są wrogami religii?
W prasie polskiej pojawiły się wiadomości sugerujące, że masoni starają się utworzyć coś w rodzaju "lobby antyreligijnego" w Brukseli (http://wyborcza.pl/1,75248,7579008,Masoni_chca_walczyc_o_swieckosc_Unii_Europejskiej.html; http://www.rp.pl/artykul/435215.html ). Wypada w tym kontekście sprecyzować, że swoisty antyklerykalizm jest cechą wyłącznie niektórych obediencji, w tym Wielkiego Wschodu Francji. Nie można go natomiast przypisywać masonom w ogóle: Wielka Loża Francji (do której sam należę) ma w tej kwestii bardziej umiarkowane stanowisko. Celem jego zilustrowania, zamieszczam oświadczenie Alaina Graesel, Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Francji. Zostało ono wydane dwa lata temu w związku z dyskusją, jaka przetoczyła się przez Francję w związku z przemówieniem Prezydenta Nicolasa Sarkozy wygłoszonym w Rzymie, a dotyczącym możliwości redefinicji zasady laickości państwa. W dyskusji tej Wielka Loża Francji zdystansowała się od zdecydowanie negatywnego stanowiska kilku innych obediencji.
Rękopisy Casanovy

Biblioteka Narodowa Francji zakupiła w ostatnich dniach – za kwotę 7,5 mln euro - zbiór manuskryptów Casanovy, w tym m.in. rękopis słynnej „Historii mojego życia”. Jest to okazja, ażeby przypomnieć, że Giacomo Casanova, enfant terrible „wieku świateł”, był również wolnomularzem. Inicjowany w Lyonie w wieku 25 lat, utrzymywał kontakty z wieloma masonami. Ostatnie lata życia spędził jako bibliotekarz jednego z nich, hrabiego Waldsteina.

W swoich pamiętnikach Casanova zawarł interesujące rozważania dotyczące natury sekretu masońskiego (patrz dwa różne tłumaczenia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Giacomo_Casanova; http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=400&Itemid=5)

czwartek, 18 lutego 2010
Komentowanie bez logowania

Informuję szanownych czytelników, że od dzisiaj możliwe jest umieszczanie komentarzy na blogu bez logowania się.

środa, 17 lutego 2010
Porcelana masońska

Do obejrzenia porcelana i fajanse dekorowane motywami masońskimi z kolekcji Muzeum Wielkiej Loży Narodowej Francji.

http://www.glnf-musee.fr/matrice.asp?ARB_N_ID=25

czwartek, 11 lutego 2010
Wolnomularstwo i religia
Dostałem ciekawy list, którego oryginał i przetłumaczony fragment załączam. Wydaje mi się, że wyczerpującą odpowiedź na wyrażone w liście poglądy znaleźć można na blogu Bartosza Szczęsnego (http://izba-rozmyslan.blogspot.com/2010/02/wolnomularstwo-religie-w-odpowiedzi-na.html).
środa, 10 lutego 2010
Otwarcie muzeum wolnomularstwa w Paryżu

Dzisiaj po południu nastąpi otwarcie zapowiadanego od dawna muzeum wolnomularstwa przy rue Cadet w Paryżu. Bezpośrednią transmisję z inauguracji można będzie oglądać o godz. 15.30 na stronie:

http://www.godf.tv/

Załączam również arykuły prasowe na ten temat.

http://www.leparisien.fr/societe/les-francs-macons-fascinent-encore-10-02-2010-810253.php

http://www.leparisien.fr/paris-75/un-musee-pour-presque-tout-savoir-10-02-2010-810252.php

Otwarcie muzeum następuje zbiega się z falą zainteresowania wolnomularstwem wywołaną ukazaniem się książki Dana Browna. Do tej pory we Francji sprzedano 674 000 egzemplarzy "Zaginionego symbolu". Równocześnie wszystko, co masońskie, sprzedaje się dobrze. I tak np. okazuje się, że tygodnik poświęcający okładkę wolnomularstwu może liczyć na wzrost sprzedaży rzędu 15-20%.

wtorek, 09 lutego 2010
Pamiętaj, że umrzesz!

Dzisiaj na temat wystawy kolekcji "vanités" (czyli - jak mówi słownik - "martwych natur przedstawiających koniec życia ludzkiego") w paryskim muzeum Maillol.

Pozornie nie ma ona nic wspólnego z wolnomularstwem. Może jednak istnieją gdzieś wolnomularskie izby rozmyślań udekorowane dziełami sztuki tej klasy?

poniedziałek, 08 lutego 2010
Trzech blogujących braci

Jest mi więcej niż miło dowiedzieć się, że moje wpisy na blogu znajdują echo w sieci.

I tak dowiaduję się, że oprócz wspominanego już bloga "Wolnomularska Izba Rozmyślań" Bartosza Szczęsnego (http://izba-rozmyslan.blogspot.com/) działa jeszcze blog "Masoneria po polsku" Krzesimira Asmana (http://www.masoneriapopolsku.blogspot.com/).

Jest już zatem trzech braci blogujących w języku polskim. Można mieć nadzieję, że wkrótce inne symboliczne cyfry masońskie znajdą odzwierciedlenie w liczbie blogujących wolnomularzy.

piątek, 05 lutego 2010
Inicjować się za granicą?

De.cause pisze w komentarzu: "Pisał Pan, że loże francuskie są o wiele bardziej otwarte na inicjacje... Czy można zatem dostąpić inicjacji w loży, nie mając stałego zamieszkania na terenie, w którym ta loża inicjująca działa ( czyli czy można przebywać w RP i dostąpić inicjacji w RF )".

Po pierwsze, nie twierdzę, że loże francuskie są "o wiele bardziej otwarte". Nie wiem bowiem, jak rzeczywiście przedstawiają się sprawy w Polsce i jedynie tytułem przykładu przytoczyłem trochę francuskiej statystyki wolnomularskiej.

Po drugie, inicjacja nie jest zdarzeniem jednorazowym, nie sprowadza się ona do ceremonii przyjęcia profana do loży. Ta bowiem uroczystość - aczkolwiek niezapomniana - to jedynie element długotrwałego procesu, którego celem jest samodoskonalenie, "ociosywanie surowego kamienia" (odsyłam w tym miejscu to tekstu "Inicjacja w Wolnomularstwie" http://inicjacja.blox.pl/2010/01/Inicjacja-w-Wolnomularstwie.html). Dlatego jednym z wymogów stawianych inicjowanemu jest pilne uczestniczenie w pracach loży (przeciętnie dwa razy w miesiącu). Ponadto masoński uczeń przechodzi dodatkowy instruktaż pod opieką II dozorcy. W jaki zatem sposób osoba zamieszkała w Polsce, a inicjowana za granicą mogłaby aktywnie uczestniczyć w pracach swojej loży, jak mogłaby się doskonalić z dala od braci (lub sióstr)?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7